fbpx

Nowa Lewica

image_intro_alt

J. Zemke - "SAFE zero" palcem na wodzie pisane

W audycji redaktora Pawła Wojewódki „Pomówmy o tym…” na antenie Polskiego Radia24.pl. gościł JANUSZ ZEMKE, członek Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy. Rozmawiano o zaufaniu do polityków i zwierzchnika sił zbrojnych w kontekście konfliktu dot. programu SAFE.

Zwlekanie z podpisem podważa zaufanie wobec K. Nawrockiego, bo wojskowi chcą tego programu widząc szanse rozwojowe dla armii. Nie wiemy nadal co prezydent zrobi za 10 dni. Gdyby było weto, to pozycja prezydenta  wewnątrz kadry wojska i w przemyśle obronnym byłaby podważana, bo nie liczyłyby się fakty, a sprawienie kłopotów premierowi. Działam w sferze obronności od 1989 r. (parlamentarzysta, przewodniczący  sejmowej Komisji Obrony, wiceminister MON) i nie przypominam sobie, by z taką determinacją na ring polityczny wprowadzono temat pomocy dla armii, bardzo duże pieniądze, które są dostępne w krótkim czasie. PGZ i wojsko gwarantują wydanie ich w rozsądny sposób.

W programie uczestniczyć mają firmy w całej Polsce. Np. Borsuk (bojowy wóz piechoty) to finalny produkt Huty Stalowa Wola, na który pracuje ponad 250 firm podwykonawczych, produkując jakiś jego element. W tym roku wyprodukowano kilka sztuk, bo wojsko nie miało środków, by uruchomić zamówienie, którego realizacja trwa ok. 18 miesięcy. Wstrzymywanie decyzji powoduje, że firmy kooperujące nie wiedzą na czym stoją…

Wojsko jest finansowane z dwóch źródeł – budżetu MON (tu większość stanowią płace, wydatki socjalne, utrzymanie wojska), Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych i trzecim byłby program SAFE.

SAFE umożliwiałoby produkcję w Polsce i dla polskiego uzbrojenia, ale też pozwalało na tworzenie kooperacji z innymi krajami NATO, np. Grecja zamierza zakupić tysiąc ciężarówek Jelczy.

Silniejszy polski przemysł zbrojeniowy potrzebować będzie dobrze wykształconych kadr. Będzie praca w różnych rejonach kraju w nowoczesnym i nobilitującym przemyśle. Np. PIT–Radwar w Warszawie zatrudnia 1800 osób, w tym połowa to inżynierowie, uruchamia nowoczesny zakład w Kobyłce, gdzie zatrudni głównie wysoko kwalifikowanych specjalistów.

Moim zdaniem, prezydent K. Nawrocki nie podpisze ustawy o SAFE, a to oznacza, że rząd wprowadzi uchwałą plan B. Tylko, że wtedy spowoduje to znaczne opóźnienia we wdrożeniu już gotowych harmonogramów i mogą nie dostać finansowania pilne potrzeby Straży Granicznej, Policji i SOP (kamizelki kuloodporne, karabinki np. z Łucznika i innych polskich firm). Właściwie, doprecyzowane już projekty w ramach SAFE, sprawiły, że firmy były już w blokach startowych, były przygotowane umowy na kupno broni, tony akt dot. serwisowania, gwarancji. Teraz trzeba to przepracowywać, oddalać w czasie realizację.

Doświadczenia Ukrainy pozwoliły na inne ukształtowanie  uzbrojenia armii, m.in. w kierunku produkcji dronów i urządzeń przeciwdronowych. (W Ukrainie w 2022 r. produkowano 3,5 tysięcy dronów, w 2023 – 600 tysięcy, w 2024 – milion siedemset, w 2025 – 5 milionów, a teraz 8–10 milionów dronów.) Wielce obiecujący jest polski projekt SAN, ale bez środków z SAFE nie uda się go odpalić.

Program zaprezentowany przez obóz Prezydenta RP SAFE 0% ma angażować zyski NBP, podczas gdy od 2021 r. NBP odnotowywał miliardowe straty. Do 2030 roku potrzeba byłoby ok. 81 mld. Z czego NBP to wypracuje, skoro wiadomo, że ceny złota (w kreatywnej księgowości) też podlegają wahaniom, więc kto zagwarantuje, że te zyski będą w kolejnych latach. Może trzeba będzie emitować obligacje, ale ktoś musi je kupić i tu trudno określić oprocentowanie, może powyżej 3 proc.? Koszty mogą być wyższe niż w programie UE. Program SAFE 0%, to miliardy palcem na wodzie pisane.

opr. nim, 10 marca 2026 r.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem